przyzwyczajenie, tak zakorzenione, że nawet zasypiając obmyślam następny dzień
znów bawiłam się fakturą na lidlowskiej paście strukturalnej
podmalowałam akrylami
przeszyłam moimi najnowszymi stemplekami zdobytymi w Stonogach - dziękuję Kasiu :)*
o takie: przeszycia / notions
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art journaling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art journaling. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 20 maja 2012
niedziela, 6 maja 2012
tekst piosenki
pojawił się w moim art journalu
ARTJOURNAL#26
jest to fragment Rhapsody - The Magic of the Wizard's Dream
kto nie zna, ten powinien jak najszybciej zasłuchać się
- ten utwór wybraliśmy na nasz weselny pierwszy taniec -
tekst typowy dla epic-glamour-rock opery w klimatach Śródziemia
a zainspirował mnie szczególnie ten fragment:
ANGELS ARE CALLING
FROM DIVINE LOST
CRYSTAL REALMS
RIDING FROM HEAVEN
FOR THE MAGIC OF THE WIZARD'S DREAM
wykorzystałm fragment zdjęcia niewiem-skąd
Lucid Epiphany by Sean Purucker
ARTJOURNAL#26
jest to fragment Rhapsody - The Magic of the Wizard's Dream
kto nie zna, ten powinien jak najszybciej zasłuchać się
- ten utwór wybraliśmy na nasz weselny pierwszy taniec -
tekst typowy dla epic-glamour-rock opery w klimatach Śródziemia
a zainspirował mnie szczególnie ten fragment:
ANGELS ARE CALLING
FROM DIVINE LOST
CRYSTAL REALMS
RIDING FROM HEAVEN
FOR THE MAGIC OF THE WIZARD'S DREAM
wykorzystałm fragment zdjęcia niewiem-skąd
Lucid Epiphany by Sean Purucker
piątek, 6 kwietnia 2012
codzienność
spóźniłam się na Michelkowe wyzwanie na SP, jednak temat tak mnie drążył, że popełniłam to:
qrczak znów mi obraca... później znajdę czas to poprawię
qrczak znów mi obraca... później znajdę czas to poprawię
czwartek, 22 marca 2012
zabarwiłam się
a właściwie - zapiórzyłam
zapatrzyłam się na to piórko pawie - iskrzące się złotem, lazurem i szmaragdami
i udała się wreszcie moja żurnalowa odpowiedź na wyzwanie Wolfann, czyli Jakie barwy nosisz w sobie?
miałam jeszcze zrobić cienie pod kulkami, ale jedną z poprzednich wersji wyrwałam za zbyt ciemne tonacje, więc zostawiłam tak, jak jest
okazało się, że wartwo mieć pod ręką Daniele Steele, czy jak ją zwał - polskie wydanie prześlicznie wciąga wilgoć i pięknie żółknieje, choć nie było nigdy otwierane /z tego co wiem ;p/
słowem - idealna baza pod mgiełki
zapatrzyłam się na to piórko pawie - iskrzące się złotem, lazurem i szmaragdami
i udała się wreszcie moja żurnalowa odpowiedź na wyzwanie Wolfann, czyli Jakie barwy nosisz w sobie?
EDIT: mam jakiś problem, bo zdjęcie główne pojawia się obrócone...
może to minie samo?
najważniejsze - przesłanie mojego wpisu:
moje kolory lecą sobie w kulki
to taki przytyk do męk twórczych ;P
słowem - idealna baza pod mgiełki
sobota, 3 marca 2012
w kwestii BRAKU
Michelka postawiła trudny dla mnie temat BRAKU. Długo się zastanawiałam jak go ugryźć, z której strony podejść, jakich użyć środków. Chyba podchodzę do tego zbyt intelektualnie, ale w sumie jestem zadowolona z efektu:
baza:
detale:
przesłanie:
Kiedyś wyciągałam rower i jechałam, gdzie chciałam.
Teraz przytłacza mnie planowanie - czas, trasa, uczestnicy, ich potrzeby, co z dziećmi, itp., itd.
Przynajmniej mam rower :)
baza:
detale:
przesłanie:
Kiedyś wyciągałam rower i jechałam, gdzie chciałam.
Teraz przytłacza mnie planowanie - czas, trasa, uczestnicy, ich potrzeby, co z dziećmi, itp., itd.
Przynajmniej mam rower :)
poniedziałek, 20 lutego 2012
naszło mnie negatywnie
Witam
Co tu dużo mowić. Nieporozumienia się nawarstwiły i w końcu rozminowaliśmy -trochę- teren do dalszych rozmów.
Bardzo przydał mi temat zadany u Scrapujących Polek to niedoskonałość
Powiem Ci jak jest... Nie-doskonale,
i pewnie stąd negatywnie wzięło mnie na czerń/biel.
poszły w ruch:
- czarna akrylowa maźnięta wizytówką po jakiś taśmach
- marker akrylowy
- i biała gęsta ecolina
- zamgliłam na koniec romantycznym różem, zielenią nadziei i srebrem wzniosłych planów
i tak nic nie widać ;P
Co tu dużo mowić. Nieporozumienia się nawarstwiły i w końcu rozminowaliśmy -trochę- teren do dalszych rozmów.
Bardzo przydał mi temat zadany u Scrapujących Polek to niedoskonałość
Powiem Ci jak jest... Nie-doskonale,
i pewnie stąd negatywnie wzięło mnie na czerń/biel.
poszły w ruch:
- czarna akrylowa maźnięta wizytówką po jakiś taśmach
- marker akrylowy
- i biała gęsta ecolina
- zamgliłam na koniec romantycznym różem, zielenią nadziei i srebrem wzniosłych planów
i tak nic nie widać ;P
pierwsze wpisy
do mojego artżurnala:
na fali emocji powarsztatowych
szybki eksperyment :) aż się stemple rozmazały w biegu :)
i zapomniałam, że nie należy psikać na wodne farbki
taśma malarska zawsze w cenie
pierwszy wpis grupowy w mojej książce :)
na fali emocji powarsztatowych
szybki eksperyment :) aż się stemple rozmazały w biegu :)
i zapomniałam, że nie należy psikać na wodne farbki
taśma malarska zawsze w cenie
pierwszy wpis grupowy w mojej książce :)
chlapnęłam
cieszę się, że dałam radę dotrzeć na warsztaty Czekoczyny - xoxox dla Magdy/Coco.nut
poznałam wiele ciekawych osób
,że nie wspomnę o meritum - technikach maziania :)
spodobało mi się układanie warstw
już wiem, że lubię DUŻE koronkowe taśmy
polubiłam zszywacz - jest o wiele skuteczniejszy od kleju /którego i tak zapomniałam/
pastowanie..hm.. średnio na jeża, jeszcze nie mam do tego drygu
malowanie ecoliną - ciekawe, trochę praktyki i można wyciągnąć niesamowite efekty: plamy, rozmycia, przenikanie, chlapnięcia, kleksy
--zdecydowanie dokupię kilka kolorów--
zaskoczyła mnie biała wersja ecoliny- faktycznie pokryła drukowane strony!
mgiełki - odebrałam na miejscu dwie kryjące /fajne fajne!/ i dwie opalizujące /trzeba wiedzieć gdzie patrzeć.../
stemplowanie zawsze w modzie /muszę dokupić wodoodporne odmiany/
wyjątkowo bez embossu
ale z brokatem
i sprawdza się pasta strukturalna crystal z Lidla - po wyschnięciu mleczno-przezroczysta, mało efektowna
zachwyciłam się wzorkiem różanym podkreślonym przez akwarelę
poznałam wiele ciekawych osób
,że nie wspomnę o meritum - technikach maziania :)
spodobało mi się układanie warstw
już wiem, że lubię DUŻE koronkowe taśmy
polubiłam zszywacz - jest o wiele skuteczniejszy od kleju /którego i tak zapomniałam/
pastowanie..hm.. średnio na jeża, jeszcze nie mam do tego drygu
malowanie ecoliną - ciekawe, trochę praktyki i można wyciągnąć niesamowite efekty: plamy, rozmycia, przenikanie, chlapnięcia, kleksy
--zdecydowanie dokupię kilka kolorów--
zaskoczyła mnie biała wersja ecoliny- faktycznie pokryła drukowane strony!
mgiełki - odebrałam na miejscu dwie kryjące /fajne fajne!/ i dwie opalizujące /trzeba wiedzieć gdzie patrzeć.../
stemplowanie zawsze w modzie /muszę dokupić wodoodporne odmiany/
wyjątkowo bez embossu
ale z brokatem
i sprawdza się pasta strukturalna crystal z Lidla - po wyschnięciu mleczno-przezroczysta, mało efektowna
zachwyciłam się wzorkiem różanym podkreślonym przez akwarelę
Subskrybuj:
Posty (Atom)










