Nie ma to jak zdjęcia komórką :)
Choć ten jeden aparat jest pod ręką, gdy zajdzie potrzeba uwiecznienia chwili...
To nie jest tak, że jak mam wyrwę w blogowaniu, to nic nie robiłam. Żyłam, pracowałam, zajmowalam się dziećmi i domem, itp itd. Zwykle, jak cos machnę, to zaraz komuś wciskam ;P
Po jakimś czasie przypominam sobie, że trzeba było obfocić.. Zwykle po fakcie przekazania w obce ręce ;P
A miało być tak sielsko-anielsko i idyllicznie - dziennik twórczy spisany i uwieczniony. A okazuje się, że nie mam czasu na dłuższe wpisy.
Jak się rozpisuję - to nie redaguję...
Za co przepraszam tuzaglądaczy :)
niedziela, 13 listopada 2011
Dla Marcina
Męska, imieninowa.
Miała być z niebieskim i bez ozdóbek.
Znalazłam papier, życzenie spełniłam.
super szybkie zamknięcie na kokardkę
Miała być z niebieskim i bez ozdóbek.
Znalazłam papier, życzenie spełniłam.
super szybkie zamknięcie na kokardkę
sobota, 12 listopada 2011
niebieski
a właściwie Niebieski wychodzi niektórym lepiej niż innym
truizm
Mi niebieskości wychodzą w smutnym kolorze blue
za to od Boei otrzymałam wymiankowy nastrojowy klimacik:
Dumnie prezentuje się w mojej domowej galerii :D
PD. Do Zuzy trafił zestaw niepodległościowo biało-czerwony, czyli naręczna niezłomnica i nauszniki bransoletka i kiolczyki ;P
Na wymiankę poszła jednak ta z różami, bo mój M. uznał ją za ładniejszą i lepiej wykonaną.kolczyki.
truizm
Mi niebieskości wychodzą w smutnym kolorze blue
za to od Boei otrzymałam wymiankowy nastrojowy klimacik:
Dumnie prezentuje się w mojej domowej galerii :D
PD. Do Zuzy trafił zestaw niepodległościowo biało-czerwony, czyli naręczna niezłomnica i nauszniki bransoletka i kiolczyki ;P
Na wymiankę poszła jednak ta z różami, bo mój M. uznał ją za ładniejszą i lepiej wykonaną.kolczyki.
taka ja
Duża Mała Mi zadała wyzwanie MATRIOSZKOWE
Zabrałam tylko walizkę przydasiów, połowy oczywiście nie użyłam,
ale mam portrecik:
Wrzucam jeszcze drugie zdjęcie, które lepiej pokazuje walory witrażykowe:
W końcu to miała być zawieszka, czyż nie?
Wolę nosić ja z sobą, jako zakładkę ;P
Zabrałam tylko walizkę przydasiów, połowy oczywiście nie użyłam,
ale mam portrecik:
Wrzucam jeszcze drugie zdjęcie, które lepiej pokazuje walory witrażykowe:
W końcu to miała być zawieszka, czyż nie?
Wolę nosić ja z sobą, jako zakładkę ;P
kwiatek z tubki
Witam
Nauczyłam się nowych sztuczek :)
nauczyłam się, że dekorek na babeczkę można stworzyć ot tak - w minutkę!
Wystarczy kupić ułatwiający życie lukier w tubce
jak widać kupiłam zielony i różowy - zgodnie z instrukcją należy "wybrać pasującą, metalową końcówkę marki Wilton i przykręcić ją do gwintu tuby przy pomocy nakrętki "
przedtem oblukać na jutubie kursy tylkowe Wiltona
chwila zabawy i można się opychać :)
/konfitura z owoców dzikiej róży - zamówiona przez pomyłkę, przepyszna!/
Na ostatnie spotkanie KGMiP popełniłam całą blaszkę
wyciskałam lukier z każdej możliwej strony tylek "różanych"
PZDR
Nauczyłam się nowych sztuczek :)
nauczyłam się, że dekorek na babeczkę można stworzyć ot tak - w minutkę!
Wystarczy kupić ułatwiający życie lukier w tubce
jak widać kupiłam zielony i różowy - zgodnie z instrukcją należy "wybrać pasującą, metalową końcówkę marki Wilton i przykręcić ją do gwintu tuby przy pomocy nakrętki "
przedtem oblukać na jutubie kursy tylkowe Wiltona
chwila zabawy i można się opychać :)
/konfitura z owoców dzikiej róży - zamówiona przez pomyłkę, przepyszna!/
Na ostatnie spotkanie KGMiP popełniłam całą blaszkę
wyciskałam lukier z każdej możliwej strony tylek "różanych"
PZDR
wtorek, 8 listopada 2011
iris folding
Witam,
Po prostu muszę się pochwalić, że wyszła mi wstawka z iris folding'owym wazonem.
Kiepsko widać, jak to w nocy o północy, ale dołożyłam troche moich ulubionych pudrów embossingowych TH - wazon został oszroniony, listki są szorstkie w dotyku, za to kwiaty ślizgają się pod opuszkami.
Przyznać muszę, że jak na moje ciągoty, to i tak wyszło skromnie :)
Napatrzyłam się na warstwowce, tak skutecznie, że swojego popełniłam!
Pomysł na wazon znalazłam na inspirującym blogu Julie .
PZDR
Po prostu muszę się pochwalić, że wyszła mi wstawka z iris folding'owym wazonem.
Kiepsko widać, jak to w nocy o północy, ale dołożyłam troche moich ulubionych pudrów embossingowych TH - wazon został oszroniony, listki są szorstkie w dotyku, za to kwiaty ślizgają się pod opuszkami.
Przyznać muszę, że jak na moje ciągoty, to i tak wyszło skromnie :)
Napatrzyłam się na warstwowce, tak skutecznie, że swojego popełniłam!
Pomysł na wazon znalazłam na inspirującym blogu Julie .
PZDR
czwartek, 3 listopada 2011
dekuję
A właściwie de-ku-pa-żu-ję /z pamięci nie potrafię przeliterować decoupage/
Kupiłam kilka drewniaczków
stos serwetek
i jestem zaklejona
lak pokrył pazury ;)
Czasami dobrze mieć dłuższą przerwę od pracy
choćby kosztem zawalonych nocek
buziaki dla innych choruszków
zdjęć nie ma i nie będzie, gdyż moje twory dostały nóg
mają wzięcie jak nigdy heheh
Kupiłam kilka drewniaczków
stos serwetek
i jestem zaklejona
lak pokrył pazury ;)
Czasami dobrze mieć dłuższą przerwę od pracy
choćby kosztem zawalonych nocek
buziaki dla innych choruszków
zdjęć nie ma i nie będzie, gdyż moje twory dostały nóg
mają wzięcie jak nigdy heheh
wtorek, 18 października 2011
kopertówki
Ta branża dopadła i mnie :)
W poniedziałek wręczylismy koleżancce z biura życzenia z okazji 60-rocznicy urodzin. W kopertówce mojej produkcji. Jakoś nie zdążyłam jej obfocić.
Pod wpływem komplementów popełniłam w jeden wieczór pięć kolejnych!
najbardziej subtelna
tylko podkreśliłam cracklem urocze detale /papier z serii winnej ILS/
mam też coś kobiecego
i gazowe inspiracje od Annar
oraz kwietną wariację
znowu wino
i to nie tylko na papierze ILS ;P
W poniedziałek wręczylismy koleżancce z biura życzenia z okazji 60-rocznicy urodzin. W kopertówce mojej produkcji. Jakoś nie zdążyłam jej obfocić.
Pod wpływem komplementów popełniłam w jeden wieczór pięć kolejnych!
najbardziej subtelna
tylko podkreśliłam cracklem urocze detale /papier z serii winnej ILS/
mam też coś kobiecego
i gazowe inspiracje od Annar
oraz kwietną wariację
znowu wino
i to nie tylko na papierze ILS ;P
niedziela, 16 października 2011
ten weekend był
wyjątkowo ubogi w rozrywki, za to wyszłam na prostą w domowym kieracie
Krzyś miał leciutki żal, że nie przyszła Ala "co ma 6-lat, chodzi do szkoły i pokaże mu jak grać w kurczaki"
więc na pocieszenie popełniłam:
Może ktoś się dopatrzy inspiracji???
Krzyś miał leciutki żal, że nie przyszła Ala "co ma 6-lat, chodzi do szkoły i pokaże mu jak grać w kurczaki"
więc na pocieszenie popełniłam:
Może ktoś się dopatrzy inspiracji???
równo
Tydzień temu miałam wspaniałe towarzystwo i takie rozrywki, że tylko pozazdrościć ;P
Spójrzcie:
Z tego kuchennego chaosu wykluło się
- kilka wariantów sushi /Alicjo: xoxoxox/
- partyjka Munchikina mackowego
- malowanie/ lukrowanie ciasteczek miodowych [PS. nie dało się ich przejeść...]
- dekorowanie muffinek
np. mroczne muffiny makowe
migdałowe jesienne / czekoladowe na maxa
cynamonowo-rodzynkowo-żurawinowe
najpiękniejsze oczywiście nie dotrwały do focenia!
Spójrzcie:
Z tego kuchennego chaosu wykluło się
- kilka wariantów sushi /Alicjo: xoxoxox/
- partyjka Munchikina mackowego
- malowanie/ lukrowanie ciasteczek miodowych [PS. nie dało się ich przejeść...]
- dekorowanie muffinek
np. mroczne muffiny makowe
migdałowe jesienne / czekoladowe na maxa
cynamonowo-rodzynkowo-żurawinowe
najpiękniejsze oczywiście nie dotrwały do focenia!
i jeszcze słów parę...
...o M-spotkaniu
Poznałam między innymi Boei - u której można się zapisać na candy {gratulacje!}
Następne N-spotkanie zaplanowano na 11 listopada - i jupi! zaklepałam sobie wychodne
choć to imieniny mojego M.
Zasugerowano by tematyką wymiankowych prezentów uczynić właśnie niepodległość.
i mam zagwozdkę - formalnie temat jest ciężki; tylko czysta biel i właściwy odcień czerwieni; flaga, godło i hymn - nasze emblematy niepodległościowe
Chyba pójdę w kierunku bardziej artystycznym ;P i spróbuję uchwycić samego ducha nie-podległości.
Na to znajdę kilka pomysłów...
Poznałam między innymi Boei - u której można się zapisać na candy {gratulacje!}
Następne N-spotkanie zaplanowano na 11 listopada - i jupi! zaklepałam sobie wychodne
choć to imieniny mojego M.
Zasugerowano by tematyką wymiankowych prezentów uczynić właśnie niepodległość.
i mam zagwozdkę - formalnie temat jest ciężki; tylko czysta biel i właściwy odcień czerwieni; flaga, godło i hymn - nasze emblematy niepodległościowe
Chyba pójdę w kierunku bardziej artystycznym ;P i spróbuję uchwycić samego ducha nie-podległości.
Na to znajdę kilka pomysłów...
przeMiłe spotkanie
Z małym poślizgiem piszę o udanym sobotnim spotkaniu
Otóż 8 października udało mi się dotrzeć na obrady Koła Gospodyń Miejskich i Podmiejskich.
I jestem z tego powodu przeszczęśliwa. Minął tydzień a ja wciąż ;P
Przyszłam znając niektóre nicki, blogi, spotkałyśmy się tu i ówdzie na wymiankach czy wyzwaniach.
Zostałam przywitana serdecznie przez niezwykle życzliwe, wesołe - słowem fajne babki. I jednego mena ;)
Może jednak fartuszki KGMiP by się przydały - dla niewtajemniczonych :)
Miejsce sprzyjało rozpasaniu - ach te czekolady! I zupa dyniowa prawie jak moja ;P
Towarzystwo niecierpliwiło się do wymiany - i nie ma się co dziwić. Cuda-wianki!
Może jeszcze nie będę pisać, jakie inne wspaniałości przeszły z rąk do rąk, ale zaznaczę:
właśnie te piękności dostałam od Cynki, tak TEJ =^o.o^=
Przygotowałam mini zestawik miniaturek tego, czym ostatnio się pasjonuję - muffiny, pop-up'y i muffiny raz jeszcze.
Wyszło naprawdę miło, gdyż za podszeptem Michelle zrobiłam potrójny prezent i takiż też otrzymałam
,że nie wspomnę o szczypcie poezji stosowanej:
Morskimi broszkami obnoszę się w biurze i ujmując lapidarnie - są przecudowne!
Otóż 8 października udało mi się dotrzeć na obrady Koła Gospodyń Miejskich i Podmiejskich.
I jestem z tego powodu przeszczęśliwa. Minął tydzień a ja wciąż ;P
Przyszłam znając niektóre nicki, blogi, spotkałyśmy się tu i ówdzie na wymiankach czy wyzwaniach.
Zostałam przywitana serdecznie przez niezwykle życzliwe, wesołe - słowem fajne babki. I jednego mena ;)
Może jednak fartuszki KGMiP by się przydały - dla niewtajemniczonych :)
Miejsce sprzyjało rozpasaniu - ach te czekolady! I zupa dyniowa prawie jak moja ;P
Towarzystwo niecierpliwiło się do wymiany - i nie ma się co dziwić. Cuda-wianki!
Może jeszcze nie będę pisać, jakie inne wspaniałości przeszły z rąk do rąk, ale zaznaczę:
właśnie te piękności dostałam od Cynki, tak TEJ =^o.o^=
Przygotowałam mini zestawik miniaturek tego, czym ostatnio się pasjonuję - muffiny, pop-up'y i muffiny raz jeszcze.
Wyszło naprawdę miło, gdyż za podszeptem Michelle zrobiłam potrójny prezent i takiż też otrzymałam
,że nie wspomnę o szczypcie poezji stosowanej:
Morskimi broszkami obnoszę się w biurze i ujmując lapidarnie - są przecudowne!
sobota, 8 października 2011
zaległości nadganiam - pudełko
Dawno, dawno temu pudełko kolażowe ruszyło w świat. Zawędrowało i do mnie, co bardzo mnie ucieszyło. Błyskawicznie przekazałam paczkę z podmienioną dwunastką i... i miałam zaraz focić swój kolaż - jakoś tak sam wychynął był z pudełka
i kicha
najpierw zabrakło kleju - kto widział scraperkę bez kleju? ten, co widział przedszkolaka w kleju hehe
potem była lawina innych pilnych-ważnych-na wczoraj itp.
Ale jest wreszcie razem. Obfocony. Wciąż mi się podoba, choć na tle innych podglądanych na blogach lekko przeraża bałaganem i kakofonią :0
Dla przypomnienia - to mi sie jakoś tak samo ułożyło:
dla mnie jest wciąż pięknym kolażem - aktualnym
zwłaszcza to:
Powrót do formy ;P
Do tuzina od Elizy /aka 2:16/ po prostu musiałam dolożyć coś od siebie. To mój pierwszy kolaż od czasów SP, więc poszłam na intuicyjny żywioł i przejrzałam WSZYSTKIE kolorowe pisemka, jakie biegały mi po domu. Trochę się tego nazbierało, choć już nie kupuję mamuśkowych.
i na dopełnienie dorzuciłam odświeżone dwa tagi - są ciągle macane, więc emboss się wytarł
..a wyglądał taaak solidnie...
Przy okazji - Elizo, jeszcze raz dziękuję za zorganizowanie pudełkowej wędrówki!!!
i kicha
najpierw zabrakło kleju - kto widział scraperkę bez kleju? ten, co widział przedszkolaka w kleju hehe
potem była lawina innych pilnych-ważnych-na wczoraj itp.
Ale jest wreszcie razem. Obfocony. Wciąż mi się podoba, choć na tle innych podglądanych na blogach lekko przeraża bałaganem i kakofonią :0
Dla przypomnienia - to mi sie jakoś tak samo ułożyło:
A ostateczna wersja jest taka:
a co tam, jest mój i wyraża to co czułam, gdy go popełniałamdla mnie jest wciąż pięknym kolażem - aktualnym
zwłaszcza to:
Powrót do formy ;P
Do tuzina od Elizy /aka 2:16/ po prostu musiałam dolożyć coś od siebie. To mój pierwszy kolaż od czasów SP, więc poszłam na intuicyjny żywioł i przejrzałam WSZYSTKIE kolorowe pisemka, jakie biegały mi po domu. Trochę się tego nazbierało, choć już nie kupuję mamuśkowych.
i na dopełnienie dorzuciłam odświeżone dwa tagi - są ciągle macane, więc emboss się wytarł
..a wyglądał taaak solidnie...
Przy okazji - Elizo, jeszcze raz dziękuję za zorganizowanie pudełkowej wędrówki!!!
poniedziałek, 3 października 2011
uroczyste otwarcie...
...Sezonu Dyniowego!
to jest moja autorska wersja pumpkin cheesecake'a, czyli pi*oko
uprażyć dynię /tak by wyszło ok. dużego kubka ;P
zagęścić białą czekoladą i można dodać ew. pół paczki proszku budyniowego /wanil./
serek sernikowy śmietankowy [ok. pół kilograma] zmiksować z 2 dużymi jajami
można dodać słodyczy - stopione toffi, krówki, kawałki batonów lub po prostu dosłodzić cukrem ;)
papilotki wysypać śrutą owsianą /naturalne płatki górskie, niezjadliiwe muesli itp.
na taki podkład wylać masę serowo-dyniową - nie wyrasta
suszyć w piekarniku ok. godzinę w temp. do 170 st. Celsjusza
po ostudzeniu - do lodówki na min. 2h; najlepiej na cała noc
płatki "wypiją" wilgoć z ciasta a w papilotkach powstanie pyszny krem
o taki:
to jest moja autorska wersja pumpkin cheesecake'a, czyli pi*oko
uprażyć dynię /tak by wyszło ok. dużego kubka ;P
zagęścić białą czekoladą i można dodać ew. pół paczki proszku budyniowego /wanil./
serek sernikowy śmietankowy [ok. pół kilograma] zmiksować z 2 dużymi jajami
można dodać słodyczy - stopione toffi, krówki, kawałki batonów lub po prostu dosłodzić cukrem ;)
papilotki wysypać śrutą owsianą /naturalne płatki górskie, niezjadliiwe muesli itp.
na taki podkład wylać masę serowo-dyniową - nie wyrasta
suszyć w piekarniku ok. godzinę w temp. do 170 st. Celsjusza
po ostudzeniu - do lodówki na min. 2h; najlepiej na cała noc
płatki "wypiją" wilgoć z ciasta a w papilotkach powstanie pyszny krem
o taki:
tu polałam sosem toffi zamiast dosładzać sam cheesecake
hej ho ho
Do pracy by się szło... Odchorowałam i już jutro pora wracać do biura.
i za biurko craftowe też...
aż wstyd się przyznać, ale mam dwa tematy rozciągniete straszliwie w czasie
czeka kolaż, niby wszystko jest tylko nie mam weny do utrwalenia w jednym porządku
lubię patrzeć jak mi to towarzystwo wędruje w te i wewte po karcie
i skrzydlate tagi
utknęłam gdzieś tak w polowie, choć i pomysły i materaiał był
czasu zabrało
a teraz korci ten kolorowy zestaw tagów
Za to ostatnio uruchomiłam muffinokreatora
tak to ten sam ;P
i za biurko craftowe też...
aż wstyd się przyznać, ale mam dwa tematy rozciągniete straszliwie w czasie
czeka kolaż, niby wszystko jest tylko nie mam weny do utrwalenia w jednym porządku
lubię patrzeć jak mi to towarzystwo wędruje w te i wewte po karcie
i skrzydlate tagi
utknęłam gdzieś tak w polowie, choć i pomysły i materaiał był
czasu zabrało
a teraz korci ten kolorowy zestaw tagów
Za to ostatnio uruchomiłam muffinokreatora
tak to ten sam ;P
czwartek, 8 września 2011
ł jak...
Qrczaki znów zlot Gospodyń Miejskich i Podmiejskich mnie ominie...
Właśnie się zorientowałam, że termin wrześniowy to nie doszły Star Force. Mój M. odpuścił sobie toruński event by wreszcie wspólnie spędzić weekend...
- rodzinnie, z dziećmi -
I to aktywnie! Wybieramy się na basen, co przy jego awersji do wody jest moim sporym osiągnięciem.
>>> do meritum
Ł wypadło akurat, jak wzięło mnie na łakocie:
tiary, castelki, pantofelki, Muminkowe klimaty, jesienne koty i jabłuszka...
są już upieczone, ale jeszcze bez kolorów
do soboty pewnie znikną bez śladu...
Właśnie się zorientowałam, że termin wrześniowy to nie doszły Star Force. Mój M. odpuścił sobie toruński event by wreszcie wspólnie spędzić weekend...
- rodzinnie, z dziećmi -
I to aktywnie! Wybieramy się na basen, co przy jego awersji do wody jest moim sporym osiągnięciem.
>>> do meritum
Ł wypadło akurat, jak wzięło mnie na łakocie:
są już upieczone, ale jeszcze bez kolorów
do soboty pewnie znikną bez śladu...
środa, 31 sierpnia 2011
na pożegnanie wakacji
ha! odpoczywam już całe półdnia
dzieci rozwiezione
M. w pracy
upiękniłam się u kosmetyczki
a potem osłodziłam - cytrynowe z konfiturą z czarnej porzeczki
i dekorami z fondantu /osobiście gniotłam i wycinałam :D
a tak wyglądały "nagie":
z miłości do ślubnego popełniłam też muffiny na słono - boczek, oliwki, migdały, zioła i parmezan
i serek pieprzowy do smaku :P
dzieci rozwiezione
M. w pracy
upiękniłam się u kosmetyczki
a potem osłodziłam - cytrynowe z konfiturą z czarnej porzeczki
i dekorami z fondantu /osobiście gniotłam i wycinałam :D
a tak wyglądały "nagie":
z miłości do ślubnego popełniłam też muffiny na słono - boczek, oliwki, migdały, zioła i parmezan
i serek pieprzowy do smaku :P
niedziela, 28 sierpnia 2011
kolorowo mi
prawie jak latte art
czekoladowe mają wzięcie ;) zaczęły znikać jak tylko poszłam po aparat
więc zrobiłam dokładkę w większej foremce :)
czekam na papilotki i wtedy zaszaleję z kolorem!
czekoladowe mają wzięcie ;) zaczęły znikać jak tylko poszłam po aparat
więc zrobiłam dokładkę w większej foremce :)
czekam na papilotki i wtedy zaszaleję z kolorem!
czwartek, 25 sierpnia 2011
wakacje się kończą
tu byliśmy Sianożęty 2011
iiii tam, ciacha jakieś... piachu mi dajcie!
więcej! plaża moja!
super aparat leżał i się kurzył..
foty komórkowe, bo to ustrojstwo mam zwykle pod ręką
iiii tam, ciacha jakieś... piachu mi dajcie!
więcej! plaża moja!
super aparat leżał i się kurzył..
foty komórkowe, bo to ustrojstwo mam zwykle pod ręką
co lubią dzieci?
kolorowe słodycze
mamy ostatnio fazę na muffiny
nie ma to, jak dopuścić 5cio- latka do kolorowych lukrów
mamy ostatnio fazę na muffiny
nie ma to, jak dopuścić 5cio- latka do kolorowych lukrów
środa, 22 czerwca 2011
Lemonade słodzi
były stempelki, potem urocze papiery a teraz na wet candy
Gdzie? w Lemonade
Może mi się poszczęści i wygram zestaw kuchenny?
o taki:
coś jest w tych czajniczkach :)
Gdzie? w Lemonade
Może mi się poszczęści i wygram zestaw kuchenny?
o taki:
coś jest w tych czajniczkach :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























